Dowcipy / Zluzowane dowcipy

Zluzowane dowcipy część 119

Dowcipy na dziś. Miłej lektury!

  1. Do policjanta podchodzi mała dziewczynka i podaje mu pałkę:
    - Przepraszam, to pana pałka?
    - Nie moja. Policjant łapie się za bok - ja swoją zgubiłem...

  2. Szef przyjmuje nowego pracownika:
    - W naszym zakładzie obowiązują dwie zasady. Pierwsza to czystość. Czy wytarł Pan buty przed wejściem do gabinetu ?
    - Oczywiście.
    - Druga zasada to prawdomówność. Przed moimi drzwiami nie ma wycieraczki.

  3. Autobus, którym podróżowali po kraju politycy nagle zboczył z drogi i uderzył w drzewo, które stało na polu starego farmera. Farmer widząc co się stało postanowił wykopać dół i pochować polityków. Kilka dni później miejscowy szeryf zobaczył rozbity autobus i zapytał farmera gdzie podziali się politycy. Stary farmer odpowiedział, że ich pochował.
    - Czy oni wszyscy zginęli?
    - Nie, niektórzy mówili, że żyją... ale wie pan jak oni potrafią kłamać!

  4. Hrabia bierze kąpiel i puścił bąka. Po chwili przychodzi do niego kamerdyner z butelką whisky.
    - Ależ ja nie zamawiałem whisky! - mówi zdziwiony hrabia.
    - Jak nie? - pyta kamerdyner. - Wyraźnie słyszałem: "Bill, bring a bottle, please"!

  5. Żona do męża:
    - Kochanie, umyj dzieciaka.
    Po 10 minutach wchodzi do łazienki, a mąż trzymając niemowlaka za uszy, zanurza go w wannie.
    - Coś ty zwariował?! Chcesz mu uszy oberwać?
    - A co, mam się poparzyć??

  6. Po imprezie Kowalski budzi się rano na wielkim kacu. Pamięta tylko, że poprzedniego dnia była impreza u szefa. Woła żonę:
    - Kochanie, co się wczoraj stało?
    - Jak zwykle schlałeś się i wygłupiłeś przed szefem.
    - Olać szefa...
    - Właśnie to zrobiłeś na imprezie... Więc wyrzucił cię z pracy.
    - Pieprzyć go...
    - To ja zrobiłam pół godziny później... więc odzyskałeś posadę.

  7. Spotkanie w lesie - lew zbiera towarzystwo i mówi:
    - Teraz się podzielimy! Mądre zwierzaki na prawo, a ładne na lewo...
    Na polanie zrobił się rumor, zgiełk i po chwili prawie wszystkie zwierzęta znalazły się po odpowiednich bokach. Na środku pozostała tylko żaba.
    - A ty, żaba, co?! - pyta lew.
    - No przecież się kurwa nie rozdwoję!!!

  8. Do wsi słynącej z długowieczności swoich mieszkańców przyjeżdża telewizja.
    - W jaki sposób - pyta reporter staruszka - można dożyć tak sędziwego wieku?
    - Rano gimnastyka, po południu gimnastyka, wieczorem gimnastyka.
    - A ile lat sobie liczycie ?
    - 96.
    - A wy, dziadku, jaką macie dewizę? - pyta reporter drugiego.
    - Rano mleko - odpowiada dziadek - po południu mleko, wieczorem mleko...
    - A ile macie lat ?
    - 106.
    - A wy, dziadku ?
    - Rano kobietki, po południu kobietki, wieczorem kobietki - odpowiada rozmówca.
    - Coś podobnego! A ile macie lat, dziadku ?
    - 36.

  9. Przyjechała Hrabina i Hrabia postanowił zrobić małe BARA-BARA.
    Przygotował kolację, zrobił nastrój i dzięki udanym zagrywkom taktycznym wylądowali w łóżku. Jan stanął za kandelabrem, a Hrabia pracuje. Pracuje, pracuje, ale Hrabina kręci nosem, że robi to nie tak jak trzeba. Rozeźlił się Hrabia i kombinuje inaczej. Ale Hrabinie to też nie w smak. W końcu Hrabia się wściekł. Wstaje i bierze kandelabr od Jana i każe Janowi zadowolić Hrabinę. Jan wskakuje i już po chwili
    Hrabina jęczy z rozkoszy. Na co Hrabia:
    - Widzisz, durniu, jak trzeba trzymać kandelabr?! Widzisz?!

  10. Przychodzi rycerz do giermka z całą gębą zakrwawioną. Giermek pyta:
    - Panie! To od miecza?
    - Nie, od pochwy...

Utworzono  poniedziałek, 08 mar 2010
Dodaj do ulubionych
Oceń
4
1 głosów

Skomentuj Zluzowane dowcipy część 119

Autor
Treść
Brak komentarzy do Zluzowane dowcipy część 119

Najczęściej komentowane

Podobne w kategorii
Zluzowane dowcipy część 119

Najbardziej zluzowane

Filmiki / Wideo Muzyka / Teledyski Fotki / Obrazki Gry Dowcipy